poniedziałek, 13 lutego 2012

nadzieja gaśnie, ale łapie sie każdej tratwy, każdej deski. nie gardzę niczym. tonę... to mnie przerasta, nie chce ''zapomnieć''... co ze mną będzie?

chyba powoli NA PRAWDĘ zaczęło do mnie docierać, że to koniec...
na dobre się nie zaczęło, a już się kończy...
czasami miłość nie wystarcza, gdy droga zaczyna być trudna...
nie wiem dlaczego...
ale może nasza droga jeszcze się nie skończyła ? jesteśmy przy jej końcu, ale nie musimy jej kończyć
bawmy się póki idziemy...

"uwielbiam twoje szaleństwo i ... " pamiętasz ? to był wrzesień 2011
wciąż idziemy....

Try to have fun in the meantime...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz