wtorek, 31 stycznia 2012

Mini podsumowanie

Dziś ostatni dzień pierwszego miesiąca tego roku. Jak minął ? Nie mogę określić tego jednym zdaniem, czy słowem. Była radość, euforia, był płacz, smutek, żal, ból. Próbowałam odpowiedzieć sobie na najważniejsze dla mnie pytania, ale do dziś nie potrafię. Widocznie taki urok życia. Dziś, w tym miejscu siedząc, odrywając się od nauki myślę o tym ile wyniosłam z tej lekcji.. czy w ogóle coś wyniosłam ? Sądzę, że tak i wyciągnę jeszcze więcej wniosków. Gdy myślę o tych złych chwilach, w niektórych przypadkach uśmiecham się do siebie, że mimo wszystko dobrze zrobiłam, wyciągnęłam wnioski i jest ok, lecz w innych przypadkach same wspomnienia wciąż wywołują niemiłe uczucie. Poradzę sobie, będzie dobrze. A dobre chwile ? Były, oczywiście, że były, wspaniałe.
Miłość? już się tutaj na ten temat rozpisałam kilka postów niżej. Jak jest dziś ? Teraz to ja już kompletnie nie wiem co będzie, patrze pozytywnie na to co może będzie. Usłyszałam już coś typu' nie trac głowy', wiem, doskonale o tym wiem, ale czy sama wiedza starczy?? :) Dobra może trochę ze mnie naiwna dziewczyna (w tej kwestii), a co jeśli warto? albo i nie warto? pomyślę o tym. Przy okazji pozdrawiam R. jeśli to czyta :*
Okrutna prawda i 'nóż w plecy' czy może wreszcie 'otworzone oczy' ? Sądzę, że jedno i drugie, jednak nie mam pojęcia co dalej. Mimo tego, że to było w pierwszym tygodniu stycznia ja nadal nie otrzymałam odpowiedzi na pytanie co zrobić, jak postąpić. Wiem jedno, już nie zaufam tej osobie na pewno. Nadal rozmawiamy etc., ale już nie jest jak kiedyś i na pewno nie będzie. Co będę kłamać, że nie było mi przykro, że nadal nie jest mi przykro? Po co? Wiem, nie ma sensu przejmować się taką osobą, ale cóż... czasem to silniejsze od nas. To dość smutne, a zarazem zabawne, ta cała sytuacja. Smutne wiadomo co, a śmieszne, że tak się zaangażowałam w te znajomość, a odkryłam to dopiero 'po wszystkim'. Po dłuższym namyśle stwierdziłam... może dobrze, że to się stało ? w końcu wiemy kto jest przyjacielem, a kto się nim nazywa. Podsumuję to cytatem Mistrza Polskiego Rapu !

"...Spróbuj dać im palec
Kto jest kto przekonasz się doskonale
Hipokryci
Dla mnie daremnie ukryci
Ich dewizy
Szydercze oczka, uśmiech Mona Lisy..." Mag Magik I 

niedziela, 29 stycznia 2012

Już dosyć, już stop!!!

Nie było mnie tutaj kilka dni. Z tej racji, że dziś ostatni dzień ferii postanowiłam m.in. je krótko podsumować. Nie będę pisała po kolei co robiłam, bo to nie ma sensu. Na początku powiem tak, nie żałuję, że były tak szybko i teraz muszę iść do szkoły. Dlaczego? Ponieważ nie wyobrażam sobie jakbym miała chodzić do szkoły przez te niektóre dni... zyskałam trochę czasu, starałam się uporządkować swoje sprawy. Z niektórymi poradziłam sobie wręcz znakomicie, inne nie do końca pewne, ale jest lepiej, jest dobrze. Trochę przykro, że od jutra powrót do szkoły, nauki, wstawania i zaglądanie co kilka sekund na zegarek, czy aby nie spóźnię się na autobus, hehe. Może i nie bardzo mi się do tego śpieszy, ale z drugiej strony w szkole zawsze coś się dzieje, dawno nie widziałam znajomych... będzie ok. Ferie minęły bardzo fajnie, ale szybko. I powtórzę po raz 2 nie żałuję, że zaczęły się tak szybko i nadszedł ich koniec. Teraz jest właśnie czas, by powiedzieć już dosyć, już stop smutków i żalów. Wiem, łatwo powiedzieć,ale lepiej chyba mieć nadzieję, niż być ciągle smutnym, czyż nie? :)

środa, 25 stycznia 2012

Co było minęło ?

Już nic dla mnie nie znaczysz... Tak właśnie tak... tak mówię... tak...........czuję?
Nienawidzę tego uczucia jak teraz, gdy sama nie wiem czego chce, co czuję. Dlaczego żyję bez Ciebie tyle czasu, a nagle kiedy hm.. robisz coś co kiedyś wzbudziłoby moją zazdrość to zaczynam się zastanawiać, co tak na prawdę czuję i w co wierzę? Jeśli zastanawiasz się czy kogoś kochasz, to znaczy, że właśnie przestałeś go kochać. Podobno tak, ale czemu powiedz mi czemu? wszystko było ok. Rozmawialiśmy normalnie, patrzyłam na Ciebie również normalnie, nie jak kiedyś błyszczące oczy i szybko bijące serce. Wiem, że to już się skończyło. Nawet nie chcę do tego wracać, tylko zostaw mnie w spokoju... proszę odejdź z moich myśli. Już nie chcę o tobie myśleć i zastanawiać się, czy aby dobrze zrobiłam ? Zresztą to już minęło, nigdy już nie wróci. Chyba właśnie nie do końca minęło :| To przyszło tak nagle, było dobrze, na prawde wszystko było dobrze.. Co było minęło owszem, sprawa zakończona, sama siebie nie rozumiem. Nie myślę nadzieją czy coś w tym stylu, po prostu... Dziś mam 'gorszy dzień', bo na co dzień tak nie myślę, prawie o tobie nie myślę, jesteśmy tylko znajomymi. Myśląc i marząc o miłości marzę o tej prawdziwej, nie o tobie, to nawet nie była miłość. Wiesz o tym, ja również. Więc pytam dlaczego ? Może po prostu został mi pewien sentyment? Nie jesteś obojętny, jesteś kumplem, nikim więcej. Piszę to tutaj, bo jak to z siebie 'wyrzucę' będzie mi lżej, na pewno. Może problem tkwi w tym, że chce się całkowicie odciąć, a jak na razie to niemożliwe? O cokolwiek mi chodzi... wiem, że się powtarzam, ale życzę ci szczęścia i proszę.. życz mi tego samego.

godz. 22:31 - godzina z bloga źle chodzi, nei wiem jak to zmienic, nie mam do tego glowy dzisiaj

wtorek, 24 stycznia 2012

Metafora zimy

Znowu śnieg ? Doskonale rozumiem, mam tego świadomość, że jest zima, ale to dość dziwne... śnieg, brak śniegu, śnieg, brak śniegu i z zaskoczenia znowu śnieg. Szkoda, że padało w nocy. Lubię to uczucie, gdy obserwuję jak płatki śniegu spadają na ziemię, a ja siedzę sobie przy oknie, koło grzejnika jest mi ciepło, bardzo ciepło piję herbatę, chociaż i bez niej jest dobrze :) Ostatnio zima na prawdę mnie zadziwia, przychodzi i odchodzi.. nie umie się na stałe(te kilka miesięcy) 'zadomowić'... z kimś mi się to kojarzy. Ucieka i wraca, wraca ucieka, czy taka jest kolej rzeczy? A jak się czują w tej sytuacji ludzie, który są jej zależni ? Na pewno nie jest im lekko. Teraz rozumiem. Tak właśnie na tak błahym przykładzie obecnej pory roku zaczęłam rozumieć żal, brak zaufania od innych w tamtym czasie. Nie chcę nic obiecywać, bo nie wiem czy uda mi się dotrzymać tego o czym piszę. Nadal jestem taka jak tegoroczna zima, czy to już za mną? Zaczynam sobie radzić, już nie uciekam... Przepraszam.

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Mały projekt

Dzisiaj trochę mi się nudziło i wpadłam na genialny pomysł! Rozpoczynam projektowanie :) Dziś znalazłam w szafie starą bluzkę półgolf i 'wyczarowałam' z niej koszulkę z krótkim rękawkiem z bardzo małym dekoltem z przodu, bo z tyłu odkryte plecy mniej więcej do połowy łopatek. To moja pierwsza taka praca, więc jestem meeega zadowolona :D jak tylko pożyczę od siostry cyfrówkę to wstawię foto przed i po, żeby się pochwalić. Teraz muszę zacząć się uczyć z historii Odrodzenie(Renesans) trzymajcie kciuki! W sumie to dziś muszę to umieć. Do napisania! 
ZAPRASZAM DO OBSERWOWANIA BLOGA!


niedziela, 22 stycznia 2012

To, co poprawia mi humor :)

Tally Weijl wiosna 2012 - coś wspaniałego!!!
Oglądałam dziś kilka kolekcji wiosennych lub wiosenno-letnich 2012, muszę przyznać, że Tally Weijl zrobiło na mnie ogromne wrażenie, ubrania, dodatki są cudowne, jednym słowem wszystko! Od tak, na poprawę humoru :)
PS Dziękuję wszystkim, mam nadzieję, że się spełni :* (poprzedni wpis)


sobota, 21 stycznia 2012

O tym śnie, o tym marze...

potrzebuję kogoś, kto będzie ze mną na dobre i na złe; kto mnie przytuli; kto będzie mi mówił, że jestem najpiękniejsza i najlepsza; dla kogo będę sensem życia; kogoś kto będzie tęsknił za mną w nocy; myślał o mnie w każdej chwili swojego życia; zabierał mnie na spotkania ze swoimi kumplami; zawsze trzymał za rękę; bronił w każdej sytuacji, nawet wtedy, gdy nie będę miała racji; odprowadzał mnie do szkoły i przychodził po zajęciach; kogoś kto weźmie mnie na imprezę i przetańczy ze mną całą noc; kogoś kto będzie robił ze mną szalone rzeczy; kogoś kto nie da mnie skrzywdzić; kogoś kto będzie mnie rozumiał; kogoś kogo będę kochać całym sercem, przede wszystkim kogoś kto będzie kochał mnie za nic i za wszystko; kogoś kto powie 'jeśli Ty skoczysz, ja też skoczę' potrzebuję miłości z wzajemnością. m.in. o tym marzę.

A ty? odpowiedz sobie w sercu na to pytanie, kogo potrzebujesz?
kogoś kto....
PS nie oszukujmy się, ja zawsze się oszukiwałam, że nie potrzebuję miłości... każdy jej potrzebuje.

piątek, 20 stycznia 2012

Nieprzespana noc

Dzisiejsza noc - masakra
wiatr był okropny... nie dawał mi spać, do tego ten telefon... ;/

Jak na razie dzień mija dobrze. :)

czwartek, 19 stycznia 2012

Kolorowy czwartek

Baaaardzo szybko minął ten dzień, ale jak miło i przyjemnie :)
makijaż z instruktarzem(filmik) - uwielbiam!! wyszło mi to świetnie, wiem wiem jestem bardzo skromna heheh, następnie zdjęcia - mini sesja, potem zakupy nie tylko spożywcze (kupiłam kaburę na mój telefon, żeby się nie rysował już nigdy więcej hihi). Radość mnie rozpiera! nie niszczy mojego humoru ani trochę fakt, że za chwilkę będę się uczyła - pytania na bierzmowanie, dam rade. Nauczę się dziś będzie z głowy... może potem jakiś film lub w trakcie nauki ? :) Jest dobrze, nawet bardzo dobrze! Jakby ktoś powiedział mi tydzień temu, że będę się tak czuła wczoraj i dziś to bym go wyśmiała, a tu proszę. Cieszmy się z małych rzeczy, na wszystko przyjdzie czas. Uśmiech za uśmiech.

środa, 18 stycznia 2012

POZYYTYWNIE !!!

właśnie się przekonałam czym jest przyjaźń, kto na prawdę jest przyjacielem i ile znaczą te słowa... :):)
pozytywnie na maxa!!!!!!!!!
wreszcie zaczyna się układać!!!!!!!!!!!!! :*:*:*:*
niesamowite jak w ciągu kilku minut można zyskać tyle na duchu... można tak zmienić nastrój, z którym nie dawało się rady tygodniami... WSPANIALE !


Raz na wozie, raz pod wozem

Dziś pozytywnie.. nawet bardzo :)
Jak to mówią: "raz na wozie, raz pod wozem"

wtorek, 17 stycznia 2012

Wina

Pustka i strach.... boje się, że już zawsze tak będzie. Wmawiam sobie, że wszystko się ułoży... raz w to wierzę, mija chwila i już nie. Mogę stąd wyjechać, mogę uciekać... ale chyba przed samą sobą nigdy nie uda mi się uciec. Te ostatnie wydarzenia źle się na mnie odbijają... Nie mam pojęcia co powinnam zrobić...
płacz, za chwilę euforia.. nie jest dobrze.

Po nocy przychodzi dzień, a po burzy spokój

Za witraża dziwnym szkłem,
Pustych komnat chłód,
W szary pył rozbity czas,
Martwy, pusty dwór.


A po nocy przychodzi dzień,
A po burzy spokój.. !!!


poniedziałek, 16 stycznia 2012

Jest mi przykro.. na prawdę jest mi ku*** przykro!!!
nic nie mogę zrobić... nie potrafię...

Niewykorzystana szansa

A:Wychodzę, nie wiem gdzie...
B: Wrócisz?
A: Kiedyś na pewno.. ale nie dla Ciebie
B: Proszę zostań, nie odchodź.. nie możesz mnie teraz zostawić !
A: To nie ja wybrałam tę drogę.. jest za późno, już nic nie zmienisz
B: Chcesz powiedzieć, że to wszystko to moja wina?
A: Nie czas na obwinianie się i zastanawianie nad tym, kto miał większy wpływ na ten przebieg wydarzeń. Cokolwiek powiesz to już nie ma znaczenia.
B: Dlaczego nie potrafisz mi zaufać?
A: *łzy* wiesz, ja na prawdę Cię kochałam...

wyszła, zostawiając za sobą otwarte drzwi.. nie chciała go, marzyła, by o nim zapomnieć. jednak miała nadzieję, że wybiegnie przez te drzwi i nie pozwoli jej odejść... właśnie po to je otworzyła... były ostatnią szansą na ratowanie tego, co razem budowali...

niedziela, 15 stycznia 2012

i tak wygląda świetnie!

Samotna, nie tylko dlatego, że wokół zakochani..
Patrzy w lustro wygląda świetnie, niczego jej nie brakuje oprócz drugiej połówki siebie...
Gdy spojrzysz jej w oczy oprócz wspaniałego blasku zobaczysz smutek, mimo którego i tak wygląda świetnie.

pisze co czuje, kopiowania bez cudzysłowu nie toleruje


sobota, 14 stycznia 2012

...

I choć mądry jesteś tak,
Że aż słów podziwu brak 
Dlaczego powiedz mi tak mało wiesz
Mało wiesz ??


Do my best!

Czas wprowadzania zmian w życie, a nie tylko mówienie o nich. Wszystko, od początku. Trzeba ustalić plan działania i działać. Odetchnąć z ulgą powiedzieć sobie jesteś na szczycie, na szczycie swoich marzeń !!!

piątek, 13 stycznia 2012

Nie patrz tak na mnie...

...bo mnie to rozprasza !!!
Ale muszę przyznać, to spojrzenie jest zabójcze... Nie lubię go, a zarazem uwielbiam. Nie lubię go, bo nie wiem gdzie oczy wsadzić i co ze sobą zrobić, uwielbiam... nie muszę pisać dlaczego :)

czwartek, 12 stycznia 2012

Spontaniczna akcja

Dziękuje chłopcy za podwózkę i przepraszam, że musieliście na mnie tyle czekać :)
Czyli jak przyjaciół poznajemy w biedzie. Może nie poznajemy, bo my akurat ZNAMY SIĘ OD 10 LAT! .. ale mniejsza z tym. Podjęta spontanicznie decyzja i powrót, czyli coś co lubimy. Całuski ;*

Byłam dziś u ortodontki, trochę jestem obolała, ale tylko troszkę. W porównaniu z moimi pierwszymi wizytami to czuję się wspaniale.. ale mimo wszystko i tak to lubie !

środa, 11 stycznia 2012

Cierpliwość

Dziś miałam okazję się wykazać.. moją cierpliwość w kontekście czekania.
Poradziłam sobie z tym, choć nie obyło się bez nerwów..
Rano godzinę, a potem 5 godzin ! -.- masakra, ale wyszłam z tego cało :)

Dziś czeka mnie nocka z historią... tyle nauki nie miałam już dawno.Plus powtórka przed egzaminem z przedmiotów przyrodniczych i matmy. Najgorsze, że wcześniej nie miałam jak się uczyć, ale... DAM RADĘ!

PS ćwiczyłam dziś na wf ! sukces nr 2 :) Przeżyłam nawet bez większych obrażeń, jutro planuję powtórkę... chcąc nie chcąc planuję.. :)


wtorek, 10 stycznia 2012

Friends for EVER!

Uciekłyśmy z wf.... ale do końca tygodnia ćwiczyć będziemy na 100%
Tak musi być... musi :)

PS Ogromne pozdrowienia dla fałszywych, szczegolnie jednej... chyba nie sądziłaś, że uda ci się nas zniszczyć?A jeśli tak myślałaś to mam nadzieję, że lubisz rozczarowania. Głupszej rzeczy nie mogłaś zrobić... myślałaś, że co? że nie rozmawiamy ze sobą ? co ty sobie w ogóle myślałaś ??? MASAKRA
* nadużyłam słowa myślałaś, wiem o tym doskonale... chyba popełniłam podwójny błąd, nie tylko stylistyczny pisząc ten czasownik w zdaniu o Tobie.

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Sprawa wyjaśniona, ale i tak nie potrafię zaufać

Sprawa została wyjaśniona, wszystko ok. Wszystko... czy ja wiem? No jest dobrze, ale nie potrafię znów zaufać osobie, która mnie zraniła... może po prostu nie chcę? sama nie wiem. Możemy się śmiać jak dziś, żartować 'kumplować'. :)
Sprawdzian z matematyki został ponownie przeniesiony... na jutro. Podobno ostateczny termin hehe. W sumie już chcę go napisać i mieć to za sobą, najgorsze jest to, że mimo długiej nauki nadal wszystkiego nie ogarniam, dokładnie 1 tematu. Miejmy nadzieję, że akurat z niego zadań nie będzie, a jeśli będą to takie, że rozwiążę je bez problemu. Oby tak było!
Dzisiejszy dzień w szkole minął szybko, a zarazem powoli. W sumie pierwsze lekcje, szczególnie religia-etyka dłużyła się niemiłosiernie.. nie mam pojęcia czy spowodowane jest to tym, iż dziś poniedziałek, czy może czymś innym :) taka mała tajemnica
uff ... kamień spadł mi z serca, przed chwilą komputer się wyłączył, ale wpis na szczęście zachował się w całości. mam jeszcze kilka słów do powiedzenia i kończę, wracam do mojego romansu z matematyką <3
za 4 dni ferie, baardzo na prawdę baaardzo się cieszę. Co prawda troszkę dołuje mnie fakt, że te dni w szkole do lekkich należeć nie będą (sprawdziany, egzaminy).. ale dam radę-muszę :)
PS jutro wf, trzymajcie kciuki od godz 12:40 do 13:25 abym przetrwała ! ;*)

niedziela, 8 stycznia 2012

... na weekend otaczają mnie ludzie, których kocham i którzy mnie kochają...

Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ta sytuacja ze środy... dziś niedziela ja nadal mam pustkę w głowie
Wiem jednak, że będę oglądać fałszywe twarze, co więcej spędzę z nimi 7 godzin lekcyjnych.
Szczerze to nie uśmiecha mi się to, ale ludzi nie zmienię... wszystko było dobrze, na prawdę było.
Co ja piszę?! Teraz jest dobrze, przez weekend było dobrze, bo otaczali mnie ludzie, których kocham i którzy mnie kochają i tak samo po szkole :)
Więc jestem radosna, ciesze się, bo niektórzy nie mają tyle szczęścia.
Za 6 miesięcy koniec tej szkoły i koniec życia z tymi ludzmi, których fałsz to drugie imię...

sobota, 7 stycznia 2012

Lenistwo lenistwem, ale czas brać się do pracy

Leże i zajadam słonecznik, jednym słowem LENIUCHUJĘ i rozmyślam.
Tak bardzo nie chce mi się uczyć... a muszę zacząć bo nie ogarnę tego wszystkiego. Głowa mnie boli, ale muszę wytrwać w zdrowiu jeszcze 1 tydzień. Ostatnio tak mam, że 'choruję' 1 dzień, a na drugi wszystko ok.
Koniec lenistwa czas brać się za naukę, tradycyjnie matematyka na pierwszy ogień :) następnie angielski, biologia, geografia... znając życie jakieś przedmioty jeszcze się znajdą..

piątek, 6 stycznia 2012

Pierwszy dzień długiego weekendu

   Dziękuję za komentarze, na prawdę dziękuję za te wszystkie słowa... co zrobiłam ? na razie nic.. nie wiem co zrobić, zastanawiałam się nad tym, ale nadal nie wiem. Muszę przemyśleć jeszcze kilka spraw, wszystko poukładać. Właśnie zaczął się długi weekend. Potem tydzień do szkoły i ferie :) cieszę się, bo trochę wolnego się przyda, więcej czasu dla siebie, co prawda lepiej byloby przechodzić teraz, a później 'urlop', ale teraz mi się przyda. Nawet w najgorszej sytuacji zakupy chociaż trochę, choć na chwilę poprawiają humor. :)
   Plany na dziś? Generalnie to brak planów, myśląc o przyszłym tygodniu wypadałoby wziąć się za naukę..

Jak ty nie będziesz w siebie wierzyć to nikt nie będzie Ciebie wierzył...
Dlatego ja wierzę.

środa, 4 stycznia 2012

Boli mnie serce...

To zabolało... bardzo zabolało
walczę ze sobą, walczę z myślami... nie nie będę płakać, ale nie mam siły ...........
nie spodziewałam się tego teraz.... nigdy. uwazalam cie za jedyna szczera i prawdziwa osobę....
nie masz pojęcia, że wiem już kilka rzeczy, ale to mi starczy...
ta kartka ''pokazała'' mi wszystko.... rozmowa? po co mam z tobą rozmawiać, skoro i tak nie zrozumiesz. powiesz jest ok jest ok przepraszam i ''wszystko dobrze''...
potrzebuje szczerości, a od ciebie chyba jej nigdy nie otrzymam. zapomnij o zaufaniu. pilnuj sie, bo
TERAZ MÓJ RUCH!

wiem, że źle zrobię, ale tego chce... jak to mówią oko za oko
ja nie potrafie zapomnieć o czymś takim i nie zapomnę.
nie dam się wykorzystywać, ani oszukiwać 
zalana łzami, z brakiem tchu będę walczyć o swoje
nie dziś, nie jutro.. na wszystko jest czas
zemsta lepiej smakuje na zimno.
Nikt nie będzie mnie ranił !!! nie chcę cierpieć
boli mnie serce, w głowie mam pustkę
już nie wiem co myśleć...

wtorek, 3 stycznia 2012

Śmieszna zazdrość

   Wszyscy, którzy chodzą do szkoły musza wiedzieć, że właśnie teraz w pierwszym tygodniu stycznia zaczyna się wystawianie ocen przez niektórych nauczycieli, inni planują robić to później, jednak w mojej szkole do czwartku wszystko ma być wystawione. Od początku wystawianie ocen w mojej klasie = wieczna zazdrość ludu oraz śmieszne podobno inteligentne kłótnie. Tak oczywiście dzieje się i w tym roku, w pierwszym semestrze. Zawsze jest ok, ale przy wystawianiu ocen zaczyna się masakra. Cóż jeśli ja nie mogę mieć 4, to dlaczego ona może (oczywiście brak zwracania uwagi na to, iż ma się gorsze oceny od tej drugiej osoby).. jak to ktoś kiedyś powiedział niech się krew poleje. To, że dostałam szansę na wyższą ocenę z pewnego przedmiotu za rozwiązanie pliku zadań ponad obowiązkowych na ocene, bo minimalnie brakuje mi do wyższej też jest niesprawiedliwe - według oczywiście moich kochanych koleżanek, które nie powiedzą mi tego prosto w oczy tylko obgadują i robią krzywe minki. Hmm... szkoda tylko, że nie chciały rozmawiać i powiedzieć mi tego co myślą, gdy powiedziałam, że jak coś mają to proszę mi to powiedzieć, a nie między sobą, bo nie widzę w tym sensu. Czy to nie zachowanie jak dzieci ? chyba nawet gorsze, np ja mam 4 ale ty nie możesz mieć, bo nie. Aż czasem sama się dziwię, że otaczają mnie tacy ludzie. Bez przesady, proszę wrzucić na luz i trochę pokory się przyda. Tak, właśnie pokory. Tyle ode mnie na ten temat, trochę irytuje mnie to całe zamieszanie i wgl cała sytuacja. Gdzie osoba chcąc zachowywać się dojrzale właśnie ukazuje swoje prawdziwe oblicze ala 10 latek. Pozdro mordeczki, nie ma co.. jesteście bardzo dojrzałe i dorosłe, wręcz wspaniałe ;p Szkoda na prawde szkoda, że się bały pogadać.. ale cóż w oczach niektórych osób to właśnie na tym poleca dojrzałość !
   A teraz coś miłego. Dostałam z wf 4 :D hura hura, co prawda to był test jakiś sprawnościowy, ale z tego co się dowiedziałam na semestr też 4 spokojnie będzie, więc się uspokoiłam :) Czekam tylko na oficjalne wypisanie tego długopisem, aby na prawdę odetchnąć z ulgą. Jutro też wf, dam rade ;d W czwartek sprawdzian z matmy (przeniosła nam) planuje dziś zacząć się trochę uczyć żeby jutro całego dnia nie spędzić z książką. Planuje, planuje hehe.
   Powiedz mi co ty robisz co?! Przez te twoje słodkie uśmieszki coś zaczynam łamać moje postanowienie noworoczne związane z tobą, a raczej brakiem Ciebie w moim życiu, może nie życiu a sercu. Zresztą, co ja piszę? Koniec to koniec, żegnam.
   Do napisania, zapewne jutro. Pozdrawiam


poniedziałek, 2 stycznia 2012

Drugi,a zarazem pierwszy dzień...

   Właśnie wróciłam ze szkoły i zjadłam obiad. Cóż, muszę przyznać, że ten pierwszy dzień w szkole po Nowym Roku minął całkiem szybko w przyjemnej atmosferze. Oczywiście nie obyło się bez kilku komentarzy, ale nie przejmuję się nimi :) Oddano dziś niektóre testy, które pisałam przed wolnym. Muszę przyznać, że wyniki całkiem niezłe, jestem miło zaskoczona. Jeszcze przy temacie szkoły to tak.. jutro zdaję z chemii. Więc dziś nauka, nauka, nauka. Dobrze, że wczoraj trochę się poduczyłam, ale dam radę. W końcu kto jak nie ja ? :) Tak jak obiecałam - wierzę w siebie!
   Na tym pozytywnym aspekcie kończę wpis. Dzisiaj bardzo krótko, ale to dlatego że nauka mnie goni i boli mnie głowa -.- Jak ktoś ma ochotę to proszę trzymać za mnie kciuki na wf od 12:40 do 13:25.. bo muszę ćwiczyć. Oby do środy wystawił nam oceny, wtedy ze spokojnym sercem będę mogła w czwartek zamiast na wf pojechać na zakupy :D


niedziela, 1 stycznia 2012

Zaczynam...

Nowy rok, nowy początek, nowy rozdział w życiu.
*nowy = lepszy !

   Kilka tygodni temu uświadomiłam sobie, że skończyła się wreszcie ta niby miłość. I dobrze. Dziś przeczytałam na portalu społecznościowym komentarze - rozmowę. Trochę zabolało, ale tylko troszkę. Nie będę o tym myśleć, bo mi nie zależy. Dziwne uczucie mówię, że mi nie zależy to samo też czuję, a jednak pewna maleńka cząstka mnie interesuje się tym. To kwestia przyzwyczajenia - na pewno. Sama bym siebie nie oszukiwała.
   Jutro powrót do szkoły, muszę zacząć się uczyć na chemie i matme (wtorek), bo w czasie wolnego nie miałam czasu ;) Albo nie chciałam znaleźć na to czasu - mniejsza z tym, nie będę się nad tym zastanawiała, bo czasu nie cofnę. Nie ma co wracać i roztrząsać rzeczy, na które już nie mamy wpływu. Pisząc to mam na myśli ważniejsze rzeczy niż sprawdzian.